Zapiski z dawnych czasów – Leopold Tyrmand

Leopold Tyrmand to jeden z bardziej znanych pisarzy i publicystów w powojennej Polsce. Znany był również jako popularyzator muzyki jazzowej w kraju nad Wisłą. Niemniej to właśnie jego autobiografia odbiła się w literackim świecie największym echem. Dziennik 1954 powraca w nowym, ilustrowanym wydaniu. To świetna okazja do tego, aby raz jeszcze – lub po raz pierwszy – zagłębić się w tę barwną, ale i przygnębiającą opowieść o życiu w czasach socjalizmu.

Dziennik, który miał przynieść ulgę

Tyrmand był osobą pochodzącą z inteligentnego światka, dlatego też jego opis ówczesnych czasów prowadzony jest głównie z tejże perspektywy. Poza szczegółami z codziennego życia inteligencji warszawskiej, na łamach Dziennika 1954 pojawiają się takie osobistości jak: Herbert, Turowicz, Kisiel czy Jasienica. Leopold Tyrmand przyznał w jednym z wywiadów, że tworzenie zapisków składających się na Dziennik 1954, miało mu przynieść egzystencjalną ulgę. Jednocześnie pragnął, aby było to swoiste świadectwo jego dotychczasowego życia, obserwacje z pierwszej ręki, z jego punktu widzenia, które nie zginą, nie zostaną zapomniane.

Walka z samym sobą

Dziennik 1954 był poniekąd walką. Próbą sił, jak i chęcią sprawdzenia się – swoich założeń, poglądów, zachowań. Leopold Tyrmand lubił dzielić się swoimi przeżyciami, myślami z innymi ludźmi, dlatego tak wielką satysfakcję i przyjemność sprawiało mu tworzenie oraz publicystyka. Wbrew tytułowi książki Dziennik 1954 to nie zapiski z całego roku, lecz – zaledwie – z trzech wybranych przez autora miesięcy. Do dzisiaj jednak trwają rozważania czy owa lektura jest faktycznym dziennikiem, czy jedynie fabularyzowanym zapiskiem, stworzonym po latach, który tenże dziennik udaje. Bez względu na to, jak patrzeć na twór Leopolda Tyrmanda, trzeba przyznać, że jest to lektura zgoła fascynująca. Zarówno, gdy patrzeć na nią pod względem chęci bliższego poznania samego autora, obcowania z wielkimi nazwiskami polskiej literatury tamtych czasów, jak i pod względem zderzenia z realiami socjalistycznej Warszawy. Tyrmand nie szczędzi szczegółów opisujących stolicę rządzoną przez Bieruta. Więcej tu jednak skupienia się na elementach kulturowych i społecznych, aniżeli na samej polityce. Dziennik 1954 (wydanie ilustrowane) nie jest także i ideologiczną rozprawką, takiego punktu widzenia wystrzega się jak może (https://www.taniaksiazka.pl/dziennik-1954-wyd-ilustrowane-leopold-tyrmand-p-1370692.html). Nowe wydanie zapisków Tyrmanda, które wzbogacone jest klimatycznymi ilustracjami, to świetna okazja do zagłębienia się w tę socjalistyczną, minioną już epokę.

Książka zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com